Jak uczyć się z dzieckiem w domu – o metodzie Feynmana raz jeszcze

Jak wspierać własne dziecko podczas nauki w domu? Pewnie często się nad tym zastanawiasz. Szczególnie kiedy spotykasz na trafiasz na opór materii.

Wspieraj nie tylko zadając pytania:

– Nauczyłeś się?

– Dlaczego się nie uczysz?

I nie chcąc słyszeć odpowiedzi:

– Nie chce mi się.

– Jestem zmęczony.

– Materiał, którego mam się uczyć jest nudny jak flaki z olejem.

Dzieci/młodzież często się buntują. Nie zachwyca ich to, czego muszą się nauczyć.

Jak rozwiązać ten problem?

Iść podłożyć bombę pod szkołę, czy od razu pod ministerstwo edukacji.

Nie. Zdecydowanie nie …

Nie zawsze w życiu robimy, na co mamy ochotę. Czasem trzeba robić też te mniej przyjemne rzeczy.

Może czas spróbować uczyć się inaczej, również tych treści, które na pierwszych rzut oka wydają się małe ciekawe
i nieprzydatne.

Pomoże w tym metoda o której już pisałam – metoda Feynmana. Dziś o tym, jak pracować tą metodą z własnym dzieckiem.

Wracam do sytuacji rodzic – dziecko i pytania: Nauczyłeś się już?

Jeśli odpowiedź jest twierdząca zaczynasz odpytywanie. Dziecko duka wyuczone na pamięć definicje i daty.

Czy o to chodzi? Czy rozumie to co mówi? Najczęściej nie.

Spróbuj zatem inaczej

Jeszcze przed rozpoczęcie nauki przez twoje dziecko, wytłumacz mu jak ma to zrobić.

1)    Poproś by przeczytało rozdział w podręczniku tylko jeden raz. Jeśli rozdział jest długi, to warto go podzielić na mniejsze części.

2)    Po przeczytaniu rozdziału lub jego fragmentu dziecko robi krótką notatkę – najlepiej notatkę graficzną np. metodą gwiazdy skojarzeń

3)    Teraz czas na opowiadanie o tym, co przeczytało – z wykorzystaniem wcześniej zrobionej notatki. Im prostszym językiem będzie mówić tym lepiej.

4)    Twoja rola to słuchania i zadawanie pytań. Nie przerywaj. Słuchaj, dopytuj. Pytania mają być bardzo proste, które ułatwią dziecku zrozumienie tego, o czym opowiada.

5)    Zachęć dziecko do podania przykładu lub analogii, która odda sens jego słów.

6)    Jeśli dziecko nadal ma wątpliwości, czegoś nie pamięta powinno wspomóc się własną notatką. Jeśli notatka jest niekompletna (informacja na przyszłość, by robić lepsze notatki), należy wrócić do tekstu.

Czym tam metoda różni się od odpytywania

Tu chodzi o zrozumienie tematu. Tylko ten, kto doskonale coś rozumie, potrafi to w prosty sposób wytłumaczyć.

A bez zrozumienia nie ma nauki. Nie chodzi o to, by dziecko mówiło zdaniami z podręcznika, tylko rozumiało o czym mówi.

Na pewno pierwsze próby nie będą idealne, ale warto próbować. Jak każda metoda i ta wymaga praktyki.

Istotna jest rola rodzica, który wspiera – nie krytykuje – pomaga w zrozumieniu tematu zadając proste pytania, prosząc o przykłady.

Jeśli dziecko nie chce pracować tą metodą z tobą, czyli rodzicem, możesz zaproponować uczenie młodszego rodzeństwa. Niech spróbuje wytłumaczyć to, czego się uczy młodszej siostrze czy bratu. Efekty mogą was zaskoczyć.

Autor tekstu: Katarzyna Pijanowska

Be the first to reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.